Kup Klocki dla 2 Latka w kategorii Klocki Drewniane na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Kup Teraz! Narty dla Dziecka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz! FAJNE NARTY SALOMON 70cm R-2,6 Dres dla 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Narty ; Plecaki; Motoryzacja. ZARA komplet dres 92 2 latka joggersy dla najmłodszych (0-2 lata), dla przedszkolaków (3-5 lat) 38, 99 zł. zapłać później z. sprawdź. 47,98 zł z dostawą. Produkt: Super pakiet dla 2-latka Praca zbiorowa. dostawa w środę. 3 osoby kupiły. Kpl ubranek dla dziewczynki 2/3 latka 11szt. -59%. 77,00 zł. cena z 30 dni. 31, 00 zł. Prywatny sprzedawca. KUP TERAZ z Allegro Lokalnie. Wiek dziecka. 2 lata +. 32, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. kup 15 zł taniej. 40,11 zł z dostawą. Produkt: Dmuchany basenik basen dla dzieci 102cm+. dostawa we wtorek. P0Zt. Dzieci na narty, czyli białe szaleństwo czas na przygodę z narciarstwem zaczęłam dość późno – dopiero w szkole średniej. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Przez chwilę próbowałam przestawić się na deskę – wtedy snowboard był u szczytu popularności. Jednak to narty zdobyły moje serce. Z nielicznymi wyjątkami, każdej zimy spędzamy przynajmniej tydzień na nartach. Nic więc dziwnego, w tym, że swoją pasją do nart chcę zarazić moje dzieci. Może nie jestem wyczynowcem, ale jeżdżę z dużym zaangażowaniem. Od kiedy z dziećmi na narty?Przygodę z nartami z naszym Starszakiem zaczęliśmy, kiedy miał skończone 3 latka. Pierwsze swoje kroki na nartach stawiał pod czujnym okiem dziadków podczas ich wspólnego wyjazdu. W zeszłym roku, już jako pełnoprawny 4 latek jeździł pod okiem to co przemawia za tym, aby dziecko postawić na nartach to swobodne chodzenie i do pewnego stopnia opanowane poczucie kontroli własnego ciała. Tak więc, dziecko powinno sprawnie chodzić i biegać, powinno posiadać pierwsze symptomy koordynacji ruchowej, i co więcej powinno być chętne, aby móc zainteresować się daną czynnością i zrozumieć co jest pewne, to to, że najlepiej uczyć się jeździć od małego. Im człowiek starszy, tym ciężej się przełamać i trzeba włożyć dużo więcej wysiłku w to, aby zacząć dobrze jeździć, a nie tylko „pługować”. Dlatego, aby być zadowolonym z jazdy na nartach i cieszyć się nią w wieku dorosłym, należy naukę rozpocząć jako dziecko i to dość dzieci cały czas się uczą. Dlatego nabywanie nowych umiejętności nie jest niczym dziwnym. Jest to dla nich naturalna kolej rzeczy, że znowu mają okazję nauczyć się czegoś nowego. Dzieci lepiej nabywają umiejętności jazdy na nartach, a przez kolejne lata szlifują technikę. Dzieci na narty. Zabawa to klucz do sukcesuDzieci na początku bawią się na stoku. Uczą się chodzić w sztywnych butach narciarskich, stawiając krok od pięty. Zakładają narty i próbują zachować równowagę. Później pierwsze przesuwanie nartami w miejscu, do przodu do tyłu, aby poznać nową sytuację. Na początku, aby dziecko nabrało do nart przekonania i się nimi zainteresowało niezbędna jest dobra zabawa i ćwiczenia ukierunkowane na stymulację równowagi. Często widzimy na „oślich łączkach” dzieci ciągane na lejcach za instruktorem, w ten sposób maluch nabierają przekonania i opanowują stanie na nartach podczas dzieci nie są w stanie skoncentrować się przez długą chwilę na jednej czynności. Wszystko jest dla nich nowe i są ciekawe tego, co wydarzy się za dwie chwile. Tak więc zmuszanie do czegokolwiek naszych szkrabów mija się z celem. Bądźmy cierpliwi i próbujmy rozkochać dzieci w tym sporcie. Dzieci na narty. SprzętZ własnego doświadczenia wiem, że nie warto kupować co roku nowego sprzętu. Warto znaleźć w miejscu zamieszkania dobrą wypożyczalnię sprzętu narciarskiego i się tam wybrać. Po pierwsze, zważą nam tam malucha. Po drugie, wybiorą odpowiednio buty i dopasują je do nart naszego szkraba. Wiązania zostaną ustawione zgodnie z wagą. Wiązania powinny być ustawione na łatwe wypinanie i najlepiej dobrej firmy. Buty powinny dobrze trzymać staw skokowy i stopę, koniecznie dopasowane rozmiarowo (najlepiej wyjąć but wewnętrzny tzw. skarpetę i na tej podstawie dopasować długość. Pilnujmy, aby sprzęt nie był bardzo stary (teraz to się chyba już nie zdarza, ale warto zwrócić na to uwagę. Najlepiej sezon wstecz. Dobieramy kask i od razu ustawiamy tak aby młodego narciarza nie przydusić, ale z drugiej strony, aby kask nie spadał. Pod kask zawsze nakładamy czapeczkę (lub kominiarkę). W zależności od temperatury na dworze, wybieramy albo cieplejsze nakrycie głowy, albo lżejszą wersję. Pamiętajmy, że w wypożyczanym kasku jeździły też inne osoby, więc dodatkowa izolacja będzie wskazana. Ile czasu powinny trwać pierwsze lekcjeTak jak już wspominałam, małe dzieci nie mają umiejętności długiej koncentracji na jednej czynności. Zajęcia powinny być mocno urozmaicone i przede wszystkim opiekunowie powinni brać pod uwagę indywidualne predyspozycje i preferencje dziecka. 1-2 godziny dziennie to chyba wystarczająca ilość czasu dla młodego – można im zapobiec!Już pisałam na blogu o tym, jak ważne jest utrzymywanie dziecka w ruchu bez względu na porę roku (TUTAJ). Podałam kilka inspiracji dla wspólnych 30 minutowych treningów. Warto zajrzeć do tego zbioru i poświęcić te półgodzinny dziennie na wspólną, ruchową zabawę. Dziecko będzie pewne swoich ruchów, swojego ciała. Dobra kondycja to nie tylko dobre samopoczucie, podtrzymanie odporności organizmu, ale i ruchowość jest dużo nartach dzieci bardzo często się przewracają. Jednak bardzo rzadko kończy się to poważnym urazem. Najczęściej u małych dzieci kończy się na stłuczeniu, a nasz maluch zaraz po zdarzeniu otrzepuje się ze śniegu i jest gotowy do dalszej jazdy. Niekiedy dla osoby dorosłej taki upadek skończyłby się gipsem – dzieci jednak rzadziej doznają cięższych kontuzji. Kiedy jest najlepszy termin na wyjazdJeżeli mamy dzieci w wieku przedszkolnym, to jesteśmy w dość komfortowej sytuacji. Jeżeli chcemy we względnym spokoju nauczyć nasze dziecko jeździć na nartach, jedźmy na ferie po zakończeniu najgorętszego sezonu (ferie szkolne). Dzięki temu przede wszystkim zminimalizujemy ryzyko wypadku na stoku. Z własnych obserwacji wiem, iż już w okresie marcowym, instruktorzy, którzy uczą jazdy na nartach z większą uwagą i cierpliwością podchodzą do naszego dziecka. A na stokach jest dużo luźniej. Złotym środkiem dla sukcesu jest przeczekanie najgorętszego okresu ferii zimowych. W okresie ferii zimowych, wszyscy rodzice dzieci szkolnych oraz zorganizowane wycieczki szkolne kierują się do najpopularniejszych kurortów narciarskich, zarówno polskich jak i tych za granicą (Austria czy Włochy). Wtedy nie ma co liczyć na spokojny kawałek stoku. Wybierajmy, w miarę możliwości, terminy przed feriami lub po feriach. Dla już jeżdżących dzieci (obytych z nartami) dobrym pomysłem jest listopadowy wyjazd do Austrii. W Polsce, dobrym pomysłem jest marzec. OśrodekPoświęćmy chwilę na wybór odpowiedniej lokalizacji. Pamiętajmy, aby wybrać taki ośrodek narciarski, który będzie optymalny dla naszych umiejętności, jak i umiejętności naszych najbliższych. Najgorsze, co można zrobić, to wybrać na zimowy urlop miejsce, które jest przeznaczone tylko dla początkujących narciarzy lub tylko dla zaawansowanych. Pamiętajmy o możliwości wyboru zorganizowanej rodzinnej wycieczki. Przy czym, sprawdźmy dobrze biuro lub szkółkę, z którą zamierzamy się dzisiaj to tyle. Kolejna dawka informacji już niebawem na blogu. Będzie o dobrze nart, doborze butów i przede wszystkim zabawy oswajające z nartami.! DZIECI NA NARTY !Zatem bądźcie czujni. Serdecznie zapraszam!O tym JAK PRZYGOTOWAĆ DZIECKO NA STOK można przeczytać TUTAJ. Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Recommended Posts Share Godzinę temu, star napisał: Ja jezdzilem chyba na tych rc4 sc trzeba dynamicznie i wtedy fajnie. Atomikow nie znam. PS przygotowanie nart może robić różnice Star To jedne z lepszych nart jakie miłem, do dzisiaj żałuje że je sprzedałem. Tu rzekłbym pancerna slalomka, ciężkie i twarde, żel na zewnętrznej stronie narty powodował że żadne kolejki nie straszne były, jak sprzedawałem to zdjęć nie mogłem zrobić bo wychodziły jakby narta była prosto z fabryki, takie zabezpieczenie. Ale to był chyba strzał w kolano Fischera - szybciutko z tego zrezygnowali - chyba sprzedaż stanęła 🙂 pozdrawiam Link to comment Share on other sites Share Moje X9 nie były WB - nie mogę takich znaleźć w katalogu ?! - może to jakoś model do wypożyczalni. Natomiast w ubiegłym tygodniu jak nawaliło pół metra śniegu, córka, wzięła z wypożyczalni Deacon 80 (akurat najszersze w tej wypożyczalni). W miękkim śniegu miała lepiej na nich niż na slalomce FIS, ale jak śnieg się utwardził to szybko je oddała. Zwracała uwagę na dziwną nieprzewidywalność tej narty przy jeździe na krawędzi. Producent podaje kilka promieni i jakieś cuda-wianki a wrażenie jest takie, że na twardszym narta robi niespodzianki. @Star - pewnie masz rację - jakbym włożył więcej energii i trasa była twardsza to wrażenie mogło być inne. Jakieś 5 lat temu też testowałem RC4 SC, ale ja byłem młodszy, a śnieg był super i byłem znacznie bardziej zadowolony - teraz je wypożyczyłem z myślą o zakupie (nowe 360 euro) i się nie zdecydowałem. Niestety mam wrażenie, że jazda na nartach mi się "udaje" a nie, że "umiem" - to czy pojadę ładnie i dynamicznie zależy od śniegu, dopasowanie butów, wyspania, rozgrzania, tego jak zacznę itd. - nie jestem niezawodny. Link to comment Share on other sites Share 25 minut temu, Martinez napisał: Ja ( 47 lat ) jeździłem w tym roku na Atomic X7 WB. I jeździło mi się bardzo dobrze. Rano czy wieczorem dawały sobie radę. Kusiły mnie X9 WB a cena była sporo większa. Może na przyszły rok odłożę sobie na X9 WB bo syn robi podchody do X7 🙂. Kuszą mnie Decon 84 i Elan AMPHIBIO 14 TI ale o tych drugich jest bardzo mało informacji od użytkowników. Cze Jeździłem na elanach 18 ti (te z najnowszej kolekcji) i wydaje mi się, że to te same narty tylko wyższy model - uważam że to świetne narty, ale one wąskie pod butem są (bo chyba 72) - pozostałe które wymieniasz sporo szersze - więc inne. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites Share 7 minut temu, Wojcio napisał: Moje X9 nie były WB - nie mogę takich znaleźć w katalogu ?! - może to jakoś model do wypożyczalni. Jaki miały kolor? Quote Link to comment Share on other sites Share Nie zrobiłem zdjęć, ale jestem pewien, że miały te srebrne paski, zielone napisy i były szare. Jak patrzę na stronę Atomic, to wiązania identyczne, szerokość pod butem 75 - czyli wygląda, ze jednak były WB, a ja nie zwróciłem uwagi na małe literki. Link to comment Share on other sites Share 50 minut temu, Wojcio napisał: Moje X9 nie były WB - nie mogę takich znaleźć w katalogu ?! - może to jakoś model do wypożyczalni. Natomiast w ubiegłym tygodniu jak nawaliło pół metra śniegu, córka, wzięła z wypożyczalni Deacon 80 (akurat najszersze w tej wypożyczalni). W miękkim śniegu miała lepiej na nich niż na slalomce FIS, ale jak śnieg się utwardził to szybko je oddała. Zwracała uwagę na dziwną nieprzewidywalność tej narty przy jeździe na krawędzi. Producent podaje kilka promieni i jakieś cuda-wianki a wrażenie jest takie, że na twardszym narta robi niespodzianki. @Star - pewnie masz rację - jakbym włożył więcej energii i trasa była twardsza to wrażenie mogło być inne. Jakieś 5 lat temu też testowałem RC4 SC, ale ja byłem młodszy, a śnieg był super i byłem znacznie bardziej zadowolony - teraz je wypożyczyłem z myślą o zakupie (nowe 360 euro) i się nie zdecydowałem. Niestety mam wrażenie, że jazda na nartach mi się "udaje" a nie, że "umiem" - to czy pojadę ładnie i dynamicznie zależy od śniegu, dopasowanie butów, wyspania, rozgrzania, tego jak zacznę itd. - nie jestem niezawodny. Nie to chyba standard. Bywają złe dni. Ja na nich początkowo jakoś nie halo, im agresywniej tym lepiej. Właśnie je i sztekle sl zapamiętałem jako najchętniej skręcające. Do porównania volkl i rossi stabilne ale nie aż tak skrętne, samo skrętne chciałoby się rzec. W kategorii sl. Edited February 11 by star Quote Link to comment Share on other sites Share Cześć Jak czytam tak rozwijające się tematy to szczerze mówiąc... "nie chce mi się z wami gadać". Pozdro Quote Link to comment Share on other sites Share 4 godziny temu, Marcos73 napisał: Star To jedne z lepszych nart jakie miłem, do dzisiaj żałuje że je sprzedałem. Tu rzekłbym pancerna slalomka, ciężkie i twarde, żel na zewnętrznej stronie narty powodował że żadne kolejki nie straszne były, jak sprzedawałem to zdjęć nie mogłem zrobić bo wychodziły jakby narta była prosto z fabryki, takie zabezpieczenie. Ale to był chyba strzał w kolano Fischera - szybciutko z tego zrezygnowali - chyba sprzedaż stanęła 🙂 pozdrawiam chyba mam te narty albo b. podobne... wiazania ze sruba w srodku, i sprezynami... chyba do regulacji reakcji... Quote Link to comment Share on other sites Share 18 minut temu, Mitek napisał: Cześć Jak czytam tak rozwijające się tematy to szczerze mówiąc... "nie chce mi się z wami gadać". Pozdro Chciałem dac emotikon uśmiech ale wyczerpałem zapas. Quote Link to comment Share on other sites Share 15 minut temu, Mitek napisał: Cześć Jak czytam tak rozwijające się tematy to szczerze mówiąc... "nie chce mi się z wami gadać". Pozdro Mitek, zupełnie niepotrzebnie. Finalnie przecież (bo pozornie jest odwrotnie) wszystko sprowadza się do Twojego "...kup te jakie Ci się najbardziej podobają". Jak się człowiek zastanowi odrobinę, to wybór sprowadza się do...6-8 par spełniających kryteria i trzeba tylko dobrać sobie deski do kurtki, butów czy osobistego gustu. A jak ktoś pozwala sobie na posiadanie kilku par, to problem doboru całkowicie znika. On jest problematyczny tylko na początku drogi. Quote Link to comment Share on other sites Share Nie Stary, to jest po prostu żałosne. Quote Link to comment Share on other sites Share 52 minuty temu, KrzysiekK napisał: chyba mam te narty albo b. podobne... wiazania ze sruba w srodku, i sprezynami... chyba do regulacji reakcji... Dokładnie te, ja miałem chyba z14, albo ff14 jakoś tak sie nazywały te wiązania, świetne narty! pozdro Quote Link to comment Share on other sites Share 3 godziny temu, RobertKa napisał: Hę ?!? Których progressorów ?!? F17 ? A kolega to miał na nodze jedne albo drugie ?!? F17 w porównaniu do deaconów 74 są wiotkie jak wierzbowa witka… to inne narty. D74 to hybryda o konstrukcji bliskiej sportowej narty (w klasie atomica x9), a f17 to all-round, narta popularna o prostszej konstrukcji bez usztywnienia titanalem. Titanal ma dopiero f19. Podana tu wersja d74 pro ma jeszcze sportową płytę. Nie wspominając o wyższej klasie wiązań. Porównanie do f17 jest tu znaczącym nadużyciem. Abstrahując od tego porównania, wskazane narty, jeżeli tylko są w dobrym stanie, to świetna propozycja dla nieźle jeżdżącego narciarza (trzeba docisnąć). Edited February 12 by mario33 Quote Link to comment Share on other sites Share 20 godzin temu, mario33 napisał: Hę ?!? Których progressorów ?!? F17 ? A kolega to miał na nodze jedne albo drugie ?!? F17 w porównaniu do deaconów 74 są wiotkie jak wierzbowa witka… to inne narty. D74 to hybryda o konstrukcji bliskiej sportowej narty (w klasie atomica x9), a f17 to all-round, narta popularna o prostszej konstrukcji bez usztywnienia titanalem. Titanal ma dopiero f19. Podana tu wersja d74 pro ma jeszcze sportową płytę. Nie wspominając o wyższej klasie wiązań. Porównanie do f17 jest tu znaczącym nadużyciem. Abstrahując od tego porównania, wskazane narty, jeżeli tylko są w dobrym stanie, to świetna propozycja dla nieźle jeżdżącego narciarza (trzeba docisnąć). Czy ja gdzieś w ogóle pisałem o f17? F18 lub f19 jak ktoś preferuje dłuższe skręty Quote Link to comment Share on other sites Share 14 minut temu, RobertKa napisał: Czy ja gdzieś w ogóle pisałem o f17? F18 lub f19 jak ktoś preferuje dłuższe skręty O F17 wspomniał jedynie autor wątku w op. Quote Link to comment Share on other sites Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Recommended Posts Author Share Panowie, Na tą chwilę bardzo dziękuję za pomoc. Jeżeli syn zakceptuje to będzie polecany Dynastar SL (bo nowy). Mam nadzieję, że nie wypatrzy mu techniki i go nie zniechęci do nart. Ogólnie będę tu zaglądał na forum, i możliwe, że do zobaczenia na stokach Tylicza i Krynicy, w podanych terminach na pewno będziemy w wekendy i wolne dni, na tych stokach (mamy blisko), wiec może na przysłowiowe "piwo" będzie szansa. Dziękuję. Mitek - zwłaszcza za rozmowę i możliwe, że się usłyszymy ... Link to comment Share on other sites Share 1 godzinę temu, Jacek2021 napisał: Panowie, Na tą chwilę bardzo dziękuję za pomoc. Jeżeli syn zakceptuje to będzie polecany Dynastar SL (bo nowy). Mam nadzieję, że nie wypatrzy mu techniki i go nie zniechęci do nart. Ogólnie będę tu zaglądał na forum, i możliwe, że do zobaczenia na stokach Tylicza i Krynicy, w podanych terminach na pewno będziemy w wekendy i wolne dni, na tych stokach (mamy blisko), wiec może na przysłowiowe "piwo" będzie szansa. Dziękuję. Mitek - zwłaszcza za rozmowę i możliwe, że się usłyszymy ... Cześć Jacek jestem w 100% pewien, że go nie zniechęci - wprost przeciwnie raczej. To dobra sprawdzona konstrukcja niezmienna od lat. Ważne, żeby zdawać sobie sprawę z tego w jaki sposób może ona wpłynąć na kształtowanie techniki i tyle. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Dzieci (wszyscy zresztą ale u dzieci szczególnie to widać) uczą się przede wszystkim przez naśladownictwo podświadome. Dlatego tak ważnym elementem w nauce dzieci jest porządny wzór. Chodzi o to, że osoba, która jeździ z dzieckiem i chce je nauczyć nie musi być mistrzem dydaktyki ale musi być porządnie poukładanym technicznie narciarzem. Ćwiczenia nie są aż tak ważne i aż tak dużo nie dadzą jak jazda z dobrym wzorem. Kłopot w tym, że od wejścia nart taliowanych szkolenie przybrało chora formę jak najszybszego dojścia do jazdy ciętej co jest błędem logicznym nawet. Zwróć uwagę ile osób na kursach kadrowych potrafi bez problemu wyciąć piękny łuczek a nie ma pojęcie o poprawnej (ja nawet nie mówię dobrej) jeździe śmigiem przez zupełny brak podstaw jakimi są świadomość odciążenia i dociążenia oraz synchronizacja tych elementów z rotacją stóp czy przekrawędziowaniem. Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS (sprawdzone wielokrotnie). Druga sprawa w nauce dzieci to tzw. indoktrynacja czyli wcześniejsze przygotowanie podłoża pod naukę jazdy i jeżdżenie na nartach. Np. - wpojenie że jazda na nartach polega na skręcaniu a nie jeździe na wprost, - że narciarz jest samodzielny - że ma jeździć i zachowywać się na stoku w sposób bezpieczny - że to jak jeździmy nie zależy w najmniejszym stopniu od sprzętu tylko od nas i naszej techniki itd. - że dobra jazda na nartach nie ma nic wspólnego z jazdą ciętą - może mieć ale ważniejsze są inne rzeczy itd. Trzecia sprawa to nie przekazywanie obaw i strachu oraz fałszywego obrazu narciarstwa. W tym wypadku jeżeli osoba ucząca jeździ na krótkich nartach bo na długich się boi bo nie umie tak samo będzie postępowało dziecko. Technika jazdy na nartach SL i GS jest identyczna. Co więcej narta SL jest nartą trudniejszą bardziej wyspecjalizowaną, wymagającą dokładniejszego balansu ale za to bardzo łatwo na niej wypaczyć technikę ze względu na jej taliowanie właśnie. Pozdrowienia Drogi Mitku Aby zakończyć te dywagacje, skoro sam zainteresowany jest już zaspokojony odniosę się w paru słowach do Twojego post: Spawa bezpieczeństwa etc. - pełna zgoda - oprócz ostatniego podpunktu - jazda cięta jest jedną z technik narciarskich (ale nie jedyna i uniwersalną) więc nie można wykluczać osób które tą technikę preferują, że są słabeuszami na stoku. Masz sporo racji co do podstawowej techniki i najbardziej uniwersalnej - czyli śmigu, od tego powinni wszyscy zaczynać swą przygodę z nartami - a często na tej technice swą przygodę kończą. Bo się słabo widzę w wieku 70+ jak cisnę ciętym skrętem na stoku:). Nie mam pewnie takiego doświadczenia ani wiedzy jak Ty, ale też już kilkadziesiąt lat na nartach jeżdzę i nie mogę się zgodzić z Tobą oraz postawioną przez Ciebie tezą że narty GS są łatwiejsze niż SL. Sam używam zarówno SL jak i GS (w wersji dla ludu - nie zawodniczej), o ile GS w śmigu, w słabych warunkach, na muldach są o niebo lepsze niż SL to przy jeździe ciętym skrętem już trzeba mieć troszkę techniki żeby wykorzystać potencjał jaki dają te narty. Nie mówimy tu o bujaniu się zlewa na prawą, tylko o jeździe semi sportowej. Jasne że można na stoku spotkać 120 kg morsy co pędzą bez opamiętania i żadnej kontroli w dół stoku (bo na to narty długie o dużym promieniu pozwalają), ale skupiamy się nad dzieckiem które w miarę dobrze jeździ, a jak wypowiedział się rodzic jest i będzie to okazyjna jazda na nartach. Powyższym delikwentom dałbym SL-ki 150 cm żeby ostudzić ich zapędy jazdy na krechę. Co do wzorców i naśladownictwa - bez dwóch zdań - popieram - z autopsji. Mam grupę znajomych z którymi jeździmy na narty i mają dzieciaki w podobnym wieku do mojego syna - kolega ma problem z jazdą - wygląda jakby powoził bryczkę i nie może tego wyeliminować - syna uczył i z nim dużo jeździ - identyczny styl, drugi znajomy podobnie tylko ręce latają na boki - syn identico. I ostatnia rzecz - podobnie jak wcześniej napisałeś "Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS" - nie ciętym skrętem i nie po bramkach. No chyba że jest mocno wyrośnięty i przypomina bardziej młodzieńca niż dziecko. Sam próbowałem na prawdziwych GS na bramkach i 2-3 pierwsze bramki to dramat, później już jakoś poszło ale łatwo nie było. pozdrawiam. Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Marcos73 napisał: Drogi Mitku Aby zakończyć te dywagacje, skoro sam zainteresowany jest już zaspokojony odniosę się w paru słowach do Twojego post: Spawa bezpieczeństwa etc. - pełna zgoda - oprócz ostatniego podpunktu - jazda cięta jest jedną z technik narciarskich (ale nie jedyna i uniwersalną) więc nie można wykluczać osób które tą technikę preferują, że są słabeuszami na stoku. Masz sporo racji co do podstawowej techniki i najbardziej uniwersalnej - czyli śmigu, od tego powinni wszyscy zaczynać swą przygodę z nartami - a często na tej technice swą przygodę kończą. Bo się słabo widzę w wieku 70+ jak cisnę ciętym skrętem na stoku:). Nie mam pewnie takiego doświadczenia ani wiedzy jak Ty, ale też już kilkadziesiąt lat na nartach jeżdzę i nie mogę się zgodzić z Tobą oraz postawioną przez Ciebie tezą że narty GS są łatwiejsze niż SL. Sam używam zarówno SL jak i GS (w wersji dla ludu - nie zawodniczej), o ile GS w śmigu, w słabych warunkach, na muldach są o niebo lepsze niż SL to przy jeździe ciętym skrętem już trzeba mieć troszkę techniki żeby wykorzystać potencjał jaki dają te narty. Nie mówimy tu o bujaniu się zlewa na prawą, tylko o jeździe semi sportowej. Jasne że można na stoku spotkać 120 kg morsy co pędzą bez opamiętania i żadnej kontroli w dół stoku (bo na to narty długie o dużym promieniu pozwalają), ale skupiamy się nad dzieckiem które w miarę dobrze jeździ, a jak wypowiedział się rodzic jest i będzie to okazyjna jazda na nartach. Powyższym delikwentom dałbym SL-ki 150 cm żeby ostudzić ich zapędy jazdy na krechę. Co do wzorców i naśladownictwa - bez dwóch zdań - popieram - z autopsji. Mam grupę znajomych z którymi jeździmy na narty i mają dzieciaki w podobnym wieku do mojego syna - kolega ma problem z jazdą - wygląda jakby powoził bryczkę i nie może tego wyeliminować - syna uczył i z nim dużo jeździ - identyczny styl, drugi znajomy podobnie tylko ręce latają na boki - syn identico. I ostatnia rzecz - podobnie jak wcześniej napisałeś "Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS" - nie ciętym skrętem i nie po bramkach. No chyba że jest mocno wyrośnięty i przypomina bardziej młodzieńca niż dziecko. Sam próbowałem na prawdziwych GS na bramkach i 2-3 pierwsze bramki to dramat, później już jakoś poszło ale łatwo nie było. pozdrawiam. Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Link to comment Share on other sites Share 7 minut temu, Mitek napisał: Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Kurde, lubie czytac Twoje posty! 🙂 Quote Link to comment Share on other sites Share 51 minut temu, Mitek napisał: Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Drogi Mitku 1). Nie mam zamiaru z tobą polemizować, bo i nie mam takiej wiedzy. 2). Rodzic robi dziecku niejako przyśpieszony kurs wg. swojej nierzadko wątpliwej wiedzy. Natomiast musisz mieć świadomość, że Twoi "oponenci" to amatorzy i wiedzę swą musisz przekazywać bardziej łopatologicznie. W pewnym momencie to myślałem że mnie obrażasz:) 3). Taki skrót myślowy oczywiście, chciałbym aby adepci narciarciarstwa dążyli do opanowania tej techniki poprzez poszczególne etapy szkolenia, która wg mnie jest najbardziej uniwersalną techniką. 4). Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Skoro nie ma różnicy, to po co adoptować technikę? 5). Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - chodziło mi o rozpędzone "morsy" - często zagrażające zdrowiu i życiu innym. 6). Herminator niewątpliwie był czołową postacią narciarstwa alpejskiego. Bezdyskusyjnie. 7). Tu jakieś pomysły? Sugestie? Jeśli jest trzeźwy to tak naprawdę nic się nie da zrobić. pozdrowienia. Quote Link to comment Share on other sites 1 month later... Share podpinając się: proszę podpowiedzcie co sądzicie o tej ofercie - i czy ktoś zna Pana Adama Borkowskiego z Zakopanego (sprzedawca). muszę młodemu kupić pierwsze swoje narty, a nie chcę iść w jakiś szmelc. 11 lat, 38kg, ~160cm wzrostu, wiatr we włosach jak zapnie narty, ale jest szpilka. Jest po 3 sezonach szkółki narciarskiej (3x po tydzień) + jakieś pojedyncze wyjazdy. Nie mam filmu, ale ma jeszcze dużo do nauczenia się, żeby to wyglądało ładnie. Założyłem jakieś GSy Jr, ale nie chcę pompować nie wiadomo ile kasy, zwłaszcza że ma już but 40 i się nie zatrzymuje, więc będę miał koszt wymiany butów co rok. Byle narty wytrzymały 2-3 sezony 🙂 Znalazłem jeszcze fishery GSy Jr (takie jak moje, rocznik chyba 18/19), ale za 5-6 stówek (też na bank potreningowe). Nie wiem czy warto przepłacać. Co Wy na to? Bardziej liczę na info - tak, nie, mam lepszy pomysł (i tu konkret), niż rozwodzenie się n/t umiejetnościami lub ich braku młodego 🙂 Quote Link to comment Share on other sites Share Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Quote Link to comment Share on other sites Share 43 minuty temu, Wojcio napisał: Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Dzięki za propozycję, w razie czego odezwę się na priv. Quote Link to comment Share on other sites Share 1 godzinę temu, Wojcio napisał: Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Wężykiem! Quote Link to comment Share on other sites Share 11 minut temu, star napisał: Wężykiem! A jak! Quote Link to comment Share on other sites Share On 11/19/2021 at 12:27 PM, Marcos73 said: 5). Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - chodziło mi o rozpędzone "morsy" - często zagrażające zdrowiu i życiu innym. To ja słyszałam odwrotną radę, żeby zachęcić młodych do szybkiej i nieostrożnej jazdy.... Potrzebna jest tania dwustronna dwukolorowa kurtka na deszcz.... jak ktoś złapie dziecko, że za szybko .... i grozi usunięciem ze stoku... ....każesz lecieć się przebrać na inny kolor, żeby biletu nie zabrali. 😉 Quote Link to comment Share on other sites Share 15 godzin temu, Joanna Sm napisał: To ja słyszałam odwrotną radę, żeby zachęcić młodych do szybkiej i nieostrożnej jazdy.... Potrzebna jest tania dwustronna dwukolorowa kurtka na deszcz.... jak ktoś złapie dziecko, że za szybko .... i grozi usunięciem ze stoku... ....każesz lecieć się przebrać na inny kolor, żeby biletu nie zabrali. 😉 Cześć Mowa nie o dzieciach tylko o 100kg taranach bez rozumu, właśnie we Francji taki pajac zabił 5-cio letnie dziecko. pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites Share 2 hours ago, Marcos73 said: Cześć Mowa nie o dzieciach tylko o 100kg taranach bez rozumu, właśnie we Francji taki pajac zabił 5-cio letnie dziecko. pozdrawiam. No tak, to bardzo zły przykład podałam. sorry Zauważyłam, że dla początkujących w tym małych dzieci często wydzielona i ogrodzona jest część stoku do nauki W mniejszych ośrodkach być może nie ma takiej możliwości i przy tłoku i małej kontroli jazdy dochodzi do takich niewyobrażalnych wypadków Quote Link to comment Share on other sites Share 13 minut temu, Joanna Sm napisał: No tak, to bardzo zły przykład podałam. sorry Zauważyłam, że dla początkujących w tym małych dzieci często wydzielona i ogrodzona jest część stoku do nauki W mniejszych ośrodkach być może nie ma takiej możliwości i przy tłoku i małej kontroli jazdy dochodzi do takich niewyobrażalnych wypadków Cześć Generalnie stok jest dla każdego, ten co jedzie z góry ma obowiązek uważać na ludzi będącym przed nim (poniżej) i nie ma dyskusji, nie ma czegoś takiego jak zajechał mi drogę czy coś w tym stylu. Właśnie wróciłem z Włoch i było mało ludzi, ale były z nami dzieciaki i naprawdę oczy trzeba mieć dookoła głowy, niby pusto - a cisną z góry matoły bez jakiejkolwiek kontroli nad prędkością, staliśmy przed wejściem na krzesło i zakładaliśmy maseczki, omc nas taki pajac nie staranował, jeszcze miał pretensje że stoimy - bo mu góra ucieknie - cymbał jeden - a z nami dzieciaki 6-12 lat. Mało brakło i odpiąłbym narty. pozdrawiam Link to comment Share on other sites Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Recommended Posts Report Share Witam grono narciarzy i narciarek:) Mam prośbę do Was forumowicze odnośnie doboru nart dla młodego chłopaka. 14 lat wzrost 167,waga 56 kg i umięjetności powiedzmy 5-6 w skali 10. Jeżdzi głównie po trasie,chociaż rok temu spróbowal trochę z moim kolego poza trasą i bardzo mu sie podobało i może cos bardziej uniwesalnego:confused: Aktualnie jeżdził na Rossignolach RJ 140 cm i szybko z nich wyrósł:eek:,taki wiek w rok kilka centymetrów i szok,narty do piwnicy i trzeba kupić nowe. Mam kilka propozycji,ale to nie testowane narty przez syna i nie wiem czy sobie da radę i właśnie proszę Was o jakieś sugestię,wskazówki za i przeciw,a może inne modele nie wiem co to za firma,ale nowe:) wiem że temat mocno maglowany,ale ja mam zagwostkę bo niby jeszcze dzieciak,ale już rozmiary dorosłego:confused: Proszę o pomoc:) Quote Link to comment Share on other sites Report Share Trochę lekki do takiej narty no i na pewnoo dużo narta za krótka. Z drugiej strony: w tym wieku wiele na tym modelu może się nauczyć - tlyko nie w tej długości ! Link to comment Share on other sites Author Report Share Trochę lekki do takiej narty no i na pewnoo dużo narta za krótka. Z drugiej strony: w tym wieku wiele na tym modelu może się nauczyć - tlyko nie w tej długości ! coś tak czułem że ten Salomon może być za trudny,a co sądzisz o tym Nomadzie,podobno(według sprzedającego:rolleyes:) narta dość miękka i uniwersalna:confused: a jaka długość narty optymalnie dla wzrostu 167 cm mogła by być najlepsza 160 cm czy wiecej? Quote Link to comment Share on other sites Report Share coś tak czułem że ten Salomon może być za trudny,a co sądzisz o tym Nomadzie,podobno(według sprzedającego:rolleyes:) narta dość miękka i uniwersalna:confused: a jaka długość narty optymalnie dla wzrostu 167 cm mogła by być najlepsza 160 cm czy wiecej? O Nomadzie się nie wypowiadam - nie mam zdania na temat Atomica z tej serii. Crosmaxxa brał bym na jego miejscu conajmniej na swój wzrost. Ja mam 171cm -ale większą wagę- i świetnie jeździło mi się na 170cm. Link to comment Share on other sites Report Share Chłopak dotychczas jeździł na nartach dla dziec,i przeznaczonych do nauki, całkowicie podstawowych, najłatwiejszych i mięciutkich, za krótkich i zbyt miękich. Ja bym go na nic specjalnie twardego nie przestawiał bo i po co, trudno powiedzieć jak szybko się przestawi a i tak na podstawowych nartach dla dorosłych poczuje ogromna różnicę no i trudniej będzie mu odpowiednio(skądinąd masy i siły też mu przybyło). Poszukaj jakiegoś podstwowego allrounda w długości 160-max 165, promień skrętu nie więcej niż 14-15 m i niech chłopak się sprawdzi, przestawi, pouczy na czymś bardziej dla niego, pojeździ sezon i sie kupi coś konkretnego - no i kasę się wyda nie za dużą. Z tych dwóch to ten Nomad bardziej - długość lepsza i łatwiejsze będą. Salomon dla mnie bez sensu dla chłopaka, to by był gigantyczna prześiadka. Edited September 2, 2010 by mihumor Link to comment Share on other sites Author Report Share Chłopak dotychczas jeździł na nartach dla dziec,i przeznaczonych do nauki, całkowicie podstawowych, najłatwiejszych i mięciutkich, za krótkich i zbyt miękich. Ja bym go na nic specjalnie twardego nie przestawiał bo i po co, trudno powiedzieć jak szybko się przestawi a i tak na podstawowych nartach dla dorosłych poczuje ogromna różnicę no i trudniej będzie mu odpowiednio(skądinąd masy i siły też mu przybyło). Poszukaj jakiegoś podstwowego allrounda w długości 160-max 165, promień skrętu nie więcej niż 14-15 m i niech chłopak się sprawdzi, przestawi, pouczy na czymś bardziej dla niego, pojeździ sezon i sie kupi coś konkretnego - no i kasę się wyda nie za dużą. Z tych dwóch to ten Nomad bardziej - długość lepsza i łatwiejsze będą. Salomon dla mnie bez sensu dla chłopaka, to by był gigantyczna prześiadka. tak to prawda,narty miał typowo juniorskie,ale teraz te juniorskie sie kończą na długości cm i jestem zmuszony szukać nart dla dorosłych:rolleyes: może coś takiego? lub a może takie Quote Link to comment Share on other sites Report Share Coś w stylu tych Elanów powinno być ok, mi się wydają w miarę optymalne, narta o troche większym promieniu skrętu ale na pewno znacznie twardsza niż to na czym jeździł, chyba nie podniesie zbyt wysoko poprzeczki a jednocześnie postawi już pewne wymagania, przeskok jakościowy i tak będzie spory, chłopak powinien sobie poradzić i fanie pojeździć. No i narty dosyć uniwersalne, na rozne warunki. Jak te okiełzna i poniesie technikę to poszukacie czegoś bardziej sporting i profi:D A tak na serio zobaczysz jak takie narty ubierze to powinien zauważalnie w krótkim czasie jeździć pewniej, lepiej technicznie i szybciej. Widziałem to u mojej corki gdy zamienila narty ze zbyt miękich i za krótkich na lepiej dopasowane. Różnica mnie zdumiała Link to comment Share on other sites Author Report Share tak jakoś po przeczytaniu opisów w dziale "narty" to te Mag4 i Nomad Deepred(chociaż nie ma go liście,pewnie nie katalogowy?) najbardziej pasują go jego umiejętności i chyba to by była na początek niezła narta...bo zawsze co byś Ty Mihumor wybrał Elana czy Atomica?....biorąc to że cena 620 pln(elan) i 799(atomic) są chyba do zaakceptowania?...czy poszukać jakieś używki? a te Salomon X-Wing 500 to też nie katalogowa,ale może godna uwagi? wiem bez testów to takie wróżenie z fusów,ale nie mam mozliwości testowania,bo wyjeżdżam z rodzinka na lodowiec w listopadzie i czasu jest mało:o Quote Link to comment Share on other sites Report Share Ja osobiście brałbym Elana ale różnica w jakości tych nart może być iluzoryczna i trudna do odebrania. Możesz zastosować 2 kryteria; - jak podobne to kupić najtańszą, chłopak chyba sezon na nich pojeździ, no moze gora dwa jak jakoś strasznie nie urosnie - kupic te, które mu sie najbardziej podobają co w kwestiach motywacyjnych nie jest bez znaczenia. l A dlaczego ja myślę o Elanie: - katalogowa druga z dołu, za trudna nie będzie ale tez nie jakiś mfajans na narciarski pierwszy krok, ma nieduży promień skrętu więc jemu będzie łatwiej z oporem materii co na początku może być nie do przecenienia, Mag ma dobre opinie i fajnie wychodzi w relacji jakość/cena, przy tej długości i promieniu skrętu może i dwa sezony pojeździć, Atomica tego nie znam, Salomon drogi jak na model pozakatalogowy - w sumie nie wiadomo co to jest, może gdyby jakoś supertani był to można zaryzykować ale tak to po co? Link to comment Share on other sites Report Share Cześć Chłopak dotychczas jeździł na nartach dla dziec,i przeznaczonych do nauki, całkowicie podstawowych, najłatwiejszych i mięciutkich, za krótkich i zbyt miękich. Ja bym go na nic specjalnie twardego nie przestawiał bo i po co, trudno powiedzieć jak szybko się przestawi a i tak na podstawowych nartach dla dorosłych poczuje ogromna różnicę no i trudniej będzie mu odpowiednio(skądinąd masy i siły też mu przybyło). Poszukaj jakiegoś podstwowego allrounda w długości 160-max 165, promień skrętu nie więcej niż 14-15 m i niech chłopak się sprawdzi, przestawi, pouczy na czymś bardziej dla niego, pojeździ sezon i sie kupi coś konkretnego - no i kasę się wyda nie za dużą. Z tych dwóch to ten Nomad bardziej - długość lepsza i łatwiejsze będą. Salomon dla mnie bez sensu dla chłopaka, to by był gigantyczna prześiadka. Nie zgadzam się zupełnie. Kupienie podstawowego allrounda dla dorosłych to pieniądze wyrzucone w błoto. Chłopak młody sprawny i szybko przestawi się na na nowa nartę. Jeżęli szukać nart do kupna to raczej z grupy sportowej a jednocześnie zadbać o wyporzyczenie paru par nart. Narty sa do jeżdżenia i jak jeździ to się szybko przystosuje a jak nie to dłużej to potrwa. Kupowanie allrounda to tak jak wsadzanie go do karta gdy juz jeździł juniorską formułą - bzdura Jakie są umiejętności techniczne, czy jeździł z instruktorem, jaki ma charakter - raczej ostrożny czy przebojowy? Mihumor - teoretyzujesz totalnie. POzdro serdeczne Link to comment Share on other sites Report Share Popieram mihumora. Pamiętam na czym sam jeździłem w wieku tego chłopaka. Pytanie czy warto kupować narty teraz gdy chłopak szybko rośnie a i pewnie możliwe, że wagi zacznie nabierać? Tak więc: ile dni w roku jest na nartach? Może na jeden rok wypożyczalnia byłaby dobrym rozwiązaniem? A W12 na pewno są dobrym wyborem Quote Link to comment Share on other sites Report Share Cześć Nie zgadzam się zupełnie. Kupienie podstawowego allrounda dla dorosłych to pieniądze wyrzucone w błoto. Chłopak młody sprawny i szybko przestawi się na na nowa nartę. Jeżęli szukać nart do kupna to raczej z grupy sportowej a jednocześnie zadbać o wyporzyczenie paru par nart. Narty sa do jeżdżenia i jak jeździ to się szybko przystosuje a jak nie to dłużej to potrwa. Kupowanie allrounda to tak jak wsadzanie go do karta gdy juz jeździł juniorską formułą - bzdura Jakie są umiejętności techniczne, czy jeździł z instruktorem, jaki ma charakter - raczej ostrożny czy przebojowy? Mihumor - teoretyzujesz totalnie. POzdro serdeczne Oczywiscie, ze teoretyzuje - tak samo jak ty. Nie bardzo rozumiem co nazywasz juniorską formułą - moim zdaniem to on jeździł na juniorskiej "hulajnodze" do tej pory, chyba nie doczytałeś, jeździł na podstawowych Rosołach dla absolutnie początkujących dzieci. Ja proponuje proste i tanie rozwiazanie moim zdaniem skuteczne, chłopak jeżdząc poprzednio na narcie zdecydowanie za krotkiej i zdecydowanie za miękiej to wspaniałej techniki i wyczucia sobie raczej nie wyrobił- stąd taka moja opinia. Nie wiem czy warto go stawiać na nartę sportową dla dorosłych, pewnie się przystosuje i nauczy tylko czy zdąży w ciągu sezonu, czy nie nabierze złych nawyków itp itd. Na nartę sportowa to on jeszcze zdąży wskoczyć a różnice w cenie nart na ten sezon lepiej wydać na instruktora. Edited September 3, 2010 by mihumor Link to comment Share on other sites Author Report Share jeżdzimy ok 15-20 dni w jazdy to rzecz względna,zależy od wielu zaczyna ciągnąć trochę w puch,tak że myślę o narcie bardziej uniwersalnej niż o jest też jakimś sposobem na to,ale boję się że zanim przetestuję tą "jedyną" wymarzoną nartę to może sie sezon skończyć Amoże rzeczywiście wypożyczyć nartę w cm i niech zobaczyjak na tym sie jeżdzi:confused:Bo teraz będzie miał mocny przeskok z tych Rosołów:cool: dziękuję wszystkim za dyskusję i rady,cenne uwagi,które muszę przerobić,przemielić i coś zdecydować o czym Was powiadomię Quote Link to comment Share on other sites Report Share Amoże rzeczywiście wypożyczyć nartę w cm i niech zobaczyjak na tym sie jeżdzi:confused:Bo teraz będzie miał mocny przeskok z tych Rosołów:cool: Wiadomo, że nie każdego stać na wypozyczalnię. Ale jeśli Cię stać to jest to najlepszy pomysł na czas gdy chłopak rosnie i nie do końca wie co lubi. Opcja z możliwością wymiany nart w ciągu dnia/dni jest przeidealna. Link to comment Share on other sites Report Share jeżdzimy ok 15-20 dni w jazdy to rzecz względna,zależy od wielu zaczyna ciągnąć trochę w puch,tak że myślę o narcie bardziej uniwersalnej niż o jest też jakimś sposobem na to,ale boję się że zanim przetestuję tą "jedyną" wymarzoną nartę to może sie sezon skończyć Amoże rzeczywiście wypożyczyć nartę w cm i niech zobaczyjak na tym sie jeżdzi:confused:Bo teraz będzie miał mocny przeskok z tych Rosołów:cool: dziękuję wszystkim za dyskusję i rady,cenne uwagi,które muszę przerobić,przemielić i coś zdecydować o czym Was powiadomię Mitek ma największe doświadczenie,ale jeśli syn nie czuje zlodzonych,twardych -maszynowo stoków,to zdecyduj się na allmountain albo dobrego allrounda ,spokojnie długośc 160 cm. Link to comment Share on other sites Report Share promień skrętu 19 m,to dla takiego narciarza może być problemem,nie mowiąć o w promieniu 14-16 max,to są fajne narty:rolleyes:Może lepiej skupić się na junior z górnej półki,albo narty promowane dla dobrze jeźdzących kobiet:p Edited September 3, 2010 by dareklewandowski Link to comment Share on other sites Author Report Share promień skrętu 19 m,to dla takiego narciarza może być problemem,nie mowiąć o w promieniu 14-16 max,to są fajne narty:rolleyes:Może lepiej skupić się na junior z górnej półki,albo narty promowane dla dobrze jeźdzących kobiet:p no tak masz rację,ale narty juniorskie kończą się na 140-150 cm i to jest problem:o Quote Link to comment Share on other sites Report Share no tak masz rację,ale narty juniorskie kończą się na 140-150 cm i to jest problem:o To nie jest problem:rolleyes:,ktoś tak wymyslil,że tak musi być-nie chcę robić wykładu o rozwoju dzieci/aby nikogo douczać!/;) A tak naprawdę to narty junior kończą się na dlugoci GS 170 cm/nie wiem jak zjazdowe/ Edited September 3, 2010 by dareklewandowski Quote Link to comment Share on other sites Report Share A narty juniorskie to nie kończą sie na 50 kg? Nie wiem jak tam te długie juniorskie GSy ale chłopak co za chwile będzie ważył 60 kg to już na juniorskich chyba nie bardzo Edited September 4, 2010 by mihumor Quote Link to comment Share on other sites Guest pax53 Report Share A narty juniorskie to nie kończą sie na 50 kg? Nie wiem jak tam te długie juniorskie GSy ale chłopak co za chwile będzie ważył 60 kg to już na juniorskich chyba nie bardzosię nadaje. mam ten sam problem co autor wątku i też się motam z zakupem nart,ale że jest trochę czasu to śledzę różne wątki i oferty i mam rękę na pulsie:) Quote Link to comment Share on other sites Report Share To nie są narty do jazdy po trasie. Quote Link to comment Share on other sites Report Share Cześć Oczywiscie, ze teoretyzuje - tak samo jak ty. Nie bardzo rozumiem co nazywasz juniorską formułą - moim zdaniem to on jeździł na juniorskiej "hulajnodze" do tej pory, chyba nie doczytałeś, jeździł na podstawowych Rosołach dla absolutnie początkujących dzieci. Ja proponuje proste i tanie rozwiazanie moim zdaniem skuteczne, chłopak jeżdząc poprzednio na narcie zdecydowanie za krotkiej i zdecydowanie za miękiej to wspaniałej techniki i wyczucia sobie raczej nie wyrobił- stąd taka moja opinia. Nie wiem czy warto go stawiać na nartę sportową dla dorosłych, pewnie się przystosuje i nauczy tylko czy zdąży w ciągu sezonu, czy nie nabierze złych nawyków itp itd. Na nartę sportowa to on jeszcze zdąży wskoczyć a różnice w cenie nart na ten sezon lepiej wydać na instruktora. W tym wypadku raczej nie teoretyzuje. Bazuje na praktyce w uczeniu dzieic i młodzieży. Kupno narty byle jakiej będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto jak zawsze zresztą. W tym wypadku widzę to tak: W wieku 14 lat naciarz powinien doskonale sam wiedzieć co chce kupić - chodzi o typ narty a nawet ulubiony model. Później powinno sie oczywiście mierzyc siły finansów rodzinnych i dokonyważ zakupów. Jeżeli zainteresowany sma nie wie to trzeba mu pomóc np. wyporzyczając narty z różnych grup. Po charakterystyce powinna mu pasowac jakaś narta 50/50 o długości koło 170 cm. Dzieic i młodzież adaptują się do nart momentalnie (zakłądamy, ze kolega jeździ na nie zsuwa się) i skoki nawet o 20 czy 25 cm nie jest żadnym problemem. Jeżeli mówimy o narcie sportowej to znaczy że ma być to narta w miarę dobra (z kolekcji dostępnych w sklepach tak naprawdę żadna nie jest sportowa i wiadomo, ze to umowne określenie). Kupowanie narta pośrednich, przejściowych obliczonych na przyzwyczajenie sie do nart dorosłych jest wyrzucaniem pieniędzy i cofaniem się. pozdrawiam Link to comment Share on other sites Report Share Cześć W wieku 14 lat naciarz powinien doskonale sam wiedzieć co chce kupić - chodzi o typ narty a nawet ulubiony model. Później powinno sie oczywiście mierzyc siły finansów rodzinnych i dokonyważ zakupów. zgadzam się,ale czy mój syn chcąc narty freestylowe/o których nie mam większego pojęcia/ to dobry wybór dla 15 latka,który przecież nie uprawia narciastwa zawodowo,wiadomo,że na takiej narcie można uprawiać narciarstwo prawie w każdych warunkach;)Z obserwacji widzę,że bardziej go interesuje narciarstwo pozatrasowe niż snowpark,czy to będzie dobry wybór?-pytanie do Mitka:rolleyes: ma podobny problem;) Quote Link to comment Share on other sites Report Share Przyznam sie, ze tez miałem taki problem. Ale w wieku 14 lat wiedziałem, że lubię długi skręt i jazdę ze względnie dużymi prędkościami. Miałem wtedy salomony eguipe 10T 2V o dł. 168cm. Miałem ok 173 cm wzrostu i wazyłem koło 65-70kg. Narta była w miarę ok. Ale w nastepnym sezonie była zdecydowanie za miękka. W wieku 15 lat (na koniec sezonu) tata kupił mi Atomic race GS:9 (to juz był model przyszłoroczny) dł. 170cm. Byłem zachwycony! Zdecydowanie polecam wyjście do jakiejś większej, lepszej wypożyczalni i przejechanie się na kilku parach Link to comment Share on other sites Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Note: Your post will require moderator approval before it will be visible. Długość Nart Zjazdowych Dla Dzieci (3 - 10 lat) Wybierając narty dla dzieci, które dopiero zaczynają lub są początkujące, polecamy narty sięgające do okolic klatki piersiowej dziecka. Przy nartach tej długości będzie dziecku łatwiej skręcać i kontrolować narty. Długość nart dla dziecka powinna zależeć od jego wzrostu i umiejętności - sprawdź tabelę. Długość nart dla dzieci Pierwszy raz Wzrost minus 40 cm Początkujący Wzrost minus 35 cm Średniozaawansowany Wzrost minus 30 cm Zaawansowany Wzrost minus 15 cm Ekspert Wzrost minus 5 cm Obrazek ilustruje dobór długości nart dla dziecka, które po raz pierwszy próbuje jazdy na nartach (wzrost minus 40 cm):

narty dla 2 latka